w świecie wondy…

Ok, przekonało mnie to

Posted by: Wonda in: ● December 4, 2007

“Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma skutków ubocznych. Przytualnie jest zupełnie naturalne. Jest całkowice organiczne, naturalnie słodkie, nie zawiera pestycydów, konserwantów ani sztucznych składników i jest w stu procentach odżywcze. Przytulanie jest właściwie doskonałe. Nie ma części, które mogłyby się zużyć, ani baterii, które mogłyby się wyczerpać, nie wymaga okresowych przeglądów. Niewiele energii zużywa, mnóstwo dostarcza, nie tuczy, nie podlega inflacji. Jest wolne od miesięcznych opłat, ubezpieczeń, nie jest narażone na kradzież, nie podlega opodatkowaniu. I, oczywiści, zawsze jest w pełni odwzajemnione.”

Taki tekst niewiadomego autorstwa dostałam od mamy. Cóż dodać …  do dzieła:)

a i jeszcze przypomina mi się to co powiedziała Virginia Satir : “By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.”

Piosenka na dziś: Mylo -Valley Of The Dolls

cztery noce z rzędu…. bez snu

Posted by: Wonda in: ● December 2, 2007

to zbyt wiele. ponad wondowe siły. zZzZzZzZ.
Ulubione słowa minionej niedzieli - refleksyjność, pistacje, herbata, spanie, łóżko, taniec, plaster, dziecko, Nina, łydki, strach, ergoline.

Chciałabym sie od tego wreszcie uwolnić. I poznać prawdę u źródła. A nie tylko informacji pochodnych być posiadaczem… Ile miesięcy się można czegoś domyślać ? Zdecydowanie zbyt dużo

Pozdrawiam zimowo

Piosenka na dziś: Enya - Now We Are Free

“mogę zamknąć …

Posted by: Wonda in: ● December 2, 2007

… drzwi klucz wyrzucić
i wiem nie umiem Cię zapomnieć,
moge uciec gdzieś
by nie widzieć Cię
już nie umiem Cię zapomnieć

Jeszcze nie rozumiesz
nie rozumiesz Ty
czemu chcemy ciągle blisko być
kiedy patrzysz na mnie
zmieniasz cały świat
prócz Twych oczu nie istnieje nic”

P.S. Nic mnie już nie zdziwi. Miłe zaskoczenia i niemiłe rozczarowania.
Pozdrawiam Wondowo, andrzejkowo……

Piosenka na dziś: Reni Jusis - Ostatni raz

Z(a)łamałam się …..

Posted by: Wonda in: ● November 28, 2007

Podobno fizyczne uzależnienie od nikotyny mija po 3 dniach. To psychiczne - nigdy. No nic. Walczymy dalej. OMG.

Piosenka na dziś: B.Spears - Gimme more :D

“nie da sie kogoś bezkontekstowo poznać”

Posted by: Wonda in: ● November 21, 2007

to by było na tyle.
Dodam tylko, że rzucam palenie z nikotynowymi plastrami. Jest ciężko. Unikam stresujących sytuacji ale o tym na pewno nie dziś. Bo dziś jest dzień próby… W każdym tego słowa znaczeniu. Wrócę jak będę myślała o czymś innym niż te cholerne kilka centymetrów białej bibułki, w której jest 8 mg substancji smolistych i 0,7 nikotyny.O 9 mg tlenku węgla nie wspominając. Brzmi ohydnie a jednak ciągnie…

Piosenka na dziś: Pryda - Shadows

To przewaga siły, na którą ja nie mam siły

Posted by: Wonda in: ● November 15, 2007

Ciepło. Miło. Kubek Yunnana, resztki po 400 gramach angielskiej czekolady, camele. I dochodzące ze świata newsy. Jak to możliwe, że u jednych na czwartej randce - znajomość się kończy a u innych się zaczyna. Nie wiem, czy wyznanie miłości na czwartej randce to cud, lekkomyślność czy prawdziwe uczucie. Jeśli to pierwsze to - daje nadzieję, jeśli to drugie to - mam nadzieję, że nie będzie polało. Jeśli to trzecie - to pozostaje pogratulować i trochę pozazdrościć. M - wszystkiego dobrego życzę :):):)

Informacje dziś przelatują przez moją glowę tak szybko, że tylko nieliczne pozostają.  Niekoniecznie te wartościowe. I tak przeczytałam dziś :

Paco Rabanne, uważał że metal przerabiany i odnawiany dodaje kobiecemu ciału zmysłowości i siły (ciekawie brzmi tow kontekscie moich pleców i zębów :D:D:D ) Mój ukochany Valentino, przygotowywuje ostatnia kolekcję w swej karierze.
Citroen C Cactus ma hybrydowy napęd i spala 3,4l/100 km (wow) a Nissan Pivo 2 posiada obortową kabinę i koła które skrecają się o 90 stopni (podwójne wow)

Dolar i Euro poszły w dół.

Ludzie postrzegają mnie, może nie jak pierwszą naiwną, ale jak osobę, która chyba nie za dobrze zna życie. Tymczasem przeżyłam znacznie więcej, niż ktoś mógłby przypuszczać. Mam za sobą trudne doświadczenia. Ale jestem przekonana, że wiele rzeczy, które nas spotyka, ma swój ukryty sens.

Piosenka na dziś : Fasolki - Fantazja

 

zimowo … niedzielnie ….milucho … / po ciężkim weekendzie

Posted by: Wonda in: ● November 11, 2007

Biało.Jasno. Pierwszy śnieg (no prawie, ale taki co się utrzymuje to na pewno pierwszy). Po obejrzeniu “Love actually”, wysłuchaniu milion szósty raz światecznej piosenki Mariah Carey czuję zbliżające się (? wolno bo wolno ale jednak ) świeta. I pewnie ten klimat właśnie wyostrzył we mnie potrzebę zobaczenia rodzicieli. Jutro jadę do domu i już sie nie moge doczekać. Tymczasem próbuję poukladać plan przyszłego tygodnia. Tak co do minuty, żeby nie myśleć o głupotkach. I ich nie robić. Rano trzeba wstać “MIMO WSZYSTKO”. 

Playlista na dziś:
Bent - As You Fall
Zero 7 - Destiny (Photek remix)
Ania Dąbrowska - Dagli occhi
The Underwolves - Shaken (Fauna Flash Timbales remix)
Boards of Canada - Tears From The Compound Eye
Mark Farina - Dream Machine ( DJ Fluid Mix)
Sade - Your Love Is King
Groove Armada - At The River
Abakus - Nightwalker
Sofa - What’s Goin’On?
El Canto del Loco - Otra Vez  (Directo Bikini )
Underworld - Born Slippy

Koniec? to dopiero początek

Posted by: Wonda in: ● November 10, 2007

Piosenka na dziś: Ania Dąbrowska - Souvenir

Nanga parbat/I’m going back to the start

Posted by: Wonda in: ● November 9, 2007

 

Piosenka na dziś: Kasia Kowalska - Bezpowrotnie

P.S. Bez kondolencji proszę :) dziękuję K, Z, M, M, J, M, M, W, A. Dziękuję za komentarze ostatnie :) choć znam tylko jednego Autora. 

ogłoszenia drobne

Posted by: Wonda in: ● November 8, 2007

Wszystko co mnie spotyka jest jakimś kosmicznym przypadkiem, wypadkiem, igraszką losu. Nie proszę, nie zabiegam a jednak się dzieje. Coś mnie przekonuje do kolejnych kroków, a ja w swej wondowej naiwności podejmuję te wszelakie próby szczęścia.
Ludzie, którzy mnie znają wiedzą jakie są moje achillesowe strony. Uważam, że największą niegodziwością jest posiadanie tejże wiedzy o moich czułych miejscach i wykorzystywanie jej w niecnych celach. Wrażliwość, ufność, wiara w drugiego człowieka - to wszystko może być wielką zaletą. Świat daje mi jednak do zrozumienia, że to co dawniej było wartością i siłą - już nią nie jest. To najwieksza słabość. Moja słabość.  A dla słabych ludzi w dziesiejszym świecie nie ma miejsca. Tak dziś czuję właśnie. Że z tym w co wierzę, czemu ufam nie dam sobie rady. 

Piosenka na dziś: Ania Dąbrowska - Inna