To by było na tyle
Kilka osób mnie ostatnio upomniało, że zaniedbałam tę stronę. Cóż pisać jesli język tak mało pojemny... W wielkim skrócie : przeżywam ( jesli można ten czas nazwać życiem) ostatnią (ob)sesję mojego życia, poprawiam swoje warunki bytowe ( byt a Byt to jednak nie to samo :)) czyli prawie notorycznie biegam bez ładu (za to ze składem makulatury), odcicnam się od destrukcyjnych myśli i próbuję (wciąż bezskutecznie) rzucić to cholerstwo jakim jest palenie. No i wciąż walczę z nadużywaniem nawiasów ... :)
Pozdrawiam noworocznie
Piosenka na dziś : Roisin Murphy - Let Me Know (z zagubionej płyty )

