środa, Listopada 07, 2007

"Dobrze gdy serce jest naiwne, a rozum nie" Anatole France

Zrobiłam już wszystko, żeby sobie pomóc. Wypiłam kilka latte macchiato, zjadłam kilka rogalików z masą migdałową, powąchałam kilka pięknych zapachów. Kupiłam Diarumy wiśniowe. "Zmacałam" najmilsze na świecie kaszmirowe swetry. Pomalowałam paznokcie na ulubiony kolor. Zainwestowałam w cudownie pachnącą odżywkę do włosów. Reaktywowałam dawne znajomości i numer telefonu. Przeszłam się brzegiem wisły, pogłaskałam grubego, rudego kota. Podszkoliłam się w bydowaniu potencjału organizacji pozarządowych. Zaczęłam brać leki na kaszel. Jednym słowem : byłam w centrum swojego zainteresowania - przez tydzień (zainspirowana Amelią i jej /płynącą z doceniena codzienności / radością) Nie pomogło. Dalej mi nijako. "Granatowo, prawie czarno" z maleńkim przebłyskiem błękitu.
Pozdrowienia już prawie zimowe - dziś między 6 a 6.13 padał śnieg/śnieżek właściwie...



Piosenka na dziś: Gabrielle - Should I Stay ?   

  http://www.youtube.com/watch?v=PYzaa6qvBzs

Posted by Wonda at 10:13:26 | Permanent Link | Comments (0) |
Komentarze
Write a comment