"Leave something 4 me & my imagination"
Dzieje się. Za dużo? Za mało? W sam raz. Dzisiaj dzień upływa mi pod znakiem wyborów (w każdym tego słowa znaczeniu ). Rimmel czy Sephora? Ziarnista czy kajzerka? Landrynkowy czy light blue? Czas wolny czy brak czasu? To czego chcę czy to co być musi? Racjonalne myślenie czy poddanie się temu co jest? Tragedia winowajcy czy wina tragiczna?
Pozdrawiam wrześniowo - Wonda od dziś Antygona ;)
Piosenka na dziś: Kate Havnevik - Grace

