wróciłam
... już jakiś czas temu. Dwa tygodnie temu. Próbowałam coś napisać ale nie wychodziło. Kolejny post w stylu "jaka jestem zdołowana" nie powinien się tu ukazać. Ale od tygodnia jest jakoś inaczej. Od wczoraj jest zupełnie inaczej. Jest pozytywnie. Byłam na wesołej urodzinowej posiadówce. Od 5 rano banan nie schodzi z mojej twarzy:) nie wiem co się stało ale jest mi dobrze. Jest lepiej niż myślałam. Jestem szczęśliwa ...
P.S. Dziękuję za prawie miesiąc z fundacją nad morzem. Było pięknie, wzruszająco, było warto - tam pojechać
Piosenka na dziś: Groove Armada - At The River :)

