w świecie wondy…

Archive for May de 2007

Posted by: Wonda in: ● May 29, 2007

3.46 rano. Gdzieś między jawą a snem. Bardziej na jawie

Jak zwykle o tej porze musiałam trafić na bloga mojej Kochanej S. Bejbe podpisuję się pod Twoim postem obiema rękami ( agneseva.blog.com ).  

Czy można przeżyć wakacje w sesji? Brzmi jak oksymoron. A jednak. Pięć dni w domu postawiło mnie do pionu. No może nie do pionu całkowitego ale przywrócono mi siły witalne. Dosłownie i w przenośni. Mama zaaplikowała mi porcję warzyw i rad na dalsze życie.

Weekend i życiowe rozmowy z Trzema Gracjami też mnie pokrzepiły. Więc czemu teraz czuję się “jak pies, który dostał gumowym kablem”? Może dlatego, że coraz mniej mi do śmiechu? Że za rok (jak Bóg da ) skończę ukochane studenckie życie? O zgrozo. Może dlatego, że czekam na wielkie boom, które gdzieś tam sobie zakodowałam w głowie? Może dlatego, że im wiecej wiem o życiu tym mniej o nim wiem ( w gruncie rzeczy to logiczne zdanie :D). No nic zawsze moge zrobić autodefibrylację (herbata, opakowanie ptasiego mleczka, urszula sipińska - zestaw na doła ). Może “jeszcze będzie pięknie” jak mawia Filip ?

P.S. Piosenka na dziś : Silver Rocket - Nothing Is Forever

 

PPS Twój 1% ma siłę milionów. Czterech milionów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Obsesja czyli sesja nad rzeką Ob

Posted by: Wonda in: ● May 17, 2007

Tuwim to miał pomysły. Ano zbliża się nieubłaganie. Sesja a z nią obsesja. Obsesyjne myśli o oblaniu, nie zdobyciu notatek, kolejnym zostawieniu wszystkiego na ostatnią chwilę. Jeden egzamin, kilka zaliczeń, milion myśli.

Dzisiaj mam jakiś taki sentymentalny dzień (wieczór). Przypomniał mi się całkiem miły czas liceum. Miły z perspektywy lat. A przypomniało mi się wszystko dzięki jednej piosence. Kiczowatej w sumie. Ale jak to bywa, pewne chwile zostają zachowane w naszej pamięci dzięki pewnym dzwiękom, zapachom. Niekoniecznie najlepszego gatunku. Pamiętam jak wyobrażałam sobie moje przyszłe życie. I te moje naiwne projekcje nijak się mają do tego czego jestem twórcą/uczestnikiem/głównym bohaterem:) Nie ma już w moim życiu kilku osób (spokojnie- żyją/mają się dobrze). Jest kilka nowych Osobników, których roli w kształtowaniu jednostki jaką jest wonda, nie sposób przecenić. Ostatnio z jedną taką Osóbką, ucięłam sobie tradycyjną pogawędkę na balkonie. Zielono. Słonecznie. Pięknie.(Miało być bez didaskaliów ale już tak mam). Na tymże balkonie takie rozmowy to rytuał. Jak jest pięknie - cieszymy się i usmiechamy. Jak jest źle - płaczemy. Teraz jest NIJAK. Mamy wszystko, spełniamy swoje marzenia. Ale … ale nie potrafimy się z tego w pełni cieszyć. Czy to grzech tak czuć? Czy to możliwe, że pomimo tego, że teraz jest nasz czas - odczuwamy niedosyt, brak czegoś (kogoś ), pustkę nie do zdefiniowania? Czy podniosłyśmy sobie poprzeczkę, czy wymagamy od siebie i świata więcej. Nie wiem. Na te i inne pytania spróbuję sobie odpowiedzieć przez resztę życia. Ten post brzmi jak pożegnanie. I chyba tym własnie jest. Żegnam(y) się z naiwnością, której w nas chyba zbyt wiele? To chyba niemożliwe…

Dziękuję pewnym Dziopkom za Juvenalia. Działo się wiele. Zabawnie, tanecznie, wzruszająco, smutno. Wartościowo!

Piosenka na dziś : Smolik - S.Dreams  czyli piosenka przewodnia a może Mike & The Mechanics - Looking back *

* niepotrzebne skreślić

 

rok, co do dnia …

Posted by: Wonda in: ● May 10, 2007

Juvenalia 2006 : Ortodonta -> Wisła -> Hey -> Śliwowica -> DJ Adamus -> Dog In The Fog -> Motyle w brzuchu -> Antypody

Piosenka na dziś: A.D. - Charlie

hmmmmmmmmmmmmmmm

Posted by: Wonda in: ● May 7, 2007

Muszę to napisać. Takie ciśnienie na klawiaturę odczuwam. Choć większość osób (szczególnie płci przeciwnej) uważa, że Ania Dąbrowska to grafomanka, ja ją uwielbiam. I totalnie identyfikuję się z jej słowami. Teraz. O 0.11 Bo teraz  TO czuję. To stanie “w tym samym miejscu co zwykle”.

Jak co wieczór gasisz światło,zamykasz drzwi
Przez otwarte okno rozglądasz się
W tylu miejscach dziś mogłeś być
Tyle ważnych spraw znów popsuło Ci dzień
Długo myślisz potem zapadasz w sen
Znika wszystko co dręczy Cię

Chciałbyś gdzieś wyjść-lecz nie wiesz gdzie
Dokąd masz pójść i kończysz znów w tym samym miejscu co zwykle
Chciałbyś wyjść-lecz nie wiesz gdzie
Dokąd masz pójść i kręcisz się wśród tych samych płyt i starych książek 

 

Piosenka na dziś (jak wyżej) : A.D.- Glory

majówka

Posted by: Wonda in: ● May 5, 2007

Jak co roku zakładam, że się wyciszę, wyśpię, będę sluchała nowej muzyki, czytała książki, oglądałą nowe filmy, zdrowo się odżywiała, spotykała z Przyjaciółmi, chodziła na spacery. No i co roku mój plan już pierwszego dnia umiera. No prawie. Bo na spacery chadzam, z Przyjaciółmi:) Ale jem tuczący makaron, spię jak zwykle niespokojnie i krótko. Słucham jednej i tej samej płyty. Czytam internetowe szambo. Zsypiam na filmach. Z wyciszenia też nic nie wyszło. Ale może jutro …

Pozdrawiam ciepło, majowo … :) 

Piosenka na majówkę : M People - Testify