idąć sladami Kasi Krakowianki postanowilam zacytować mego Kochanego Przyjaciela, uwzgledniając rzecz jasna wszelkie zasady przestrzegania prawa autorskiego i ochrony własności intelektualnej.
Rzecz dotyczyła zmiennej kolei losu ludzkiego, w tym przypadku wondy czyli mnie.
Kochany Przyjaciel: czasami jak sobie o tobie mysle, to przychodzi mi do glowy tylko jedno okreslenie AUTOPOJEZA.
Wonda:hahah wiem wiem, słyszałam kiedyś o tym. Że niby ja mogę kierować swoim życiem?
Kochany Przyjaciel: Ty jestes Aniu taka autopojetyczna struktura dyssypatywna;)
Wonda: Myślę, że jednak Ktoś mną kieruje.
Kochany Przyjaciel: czasami odnosze wrazenie ze ty juz piec razy wyszlas za maz.
Wonda: haha jak to?
Kochany Przyjaciel:Że odnioslas juz wielkie porazki ale i cudowne sukcesy.
Wonda:może jestem niezniszczalnym wrakiem, który po morzach pływa.
Kochany Przyjaciel: a to wszystko dzieki twojej cudownej wyobrazni
...
Wonda: Mogę to na bloga wkleić?
Kochany Przyjaciel:Pewnie tylko nie pisz kto to powiedział
Wonda: Wiesz, ja jestem jak sinusoida, raz na wozie, raz w nawozie.
tak to jest wpis na dziś, aktualny chyba zawsze. BYłam juz na dnie, ale ejstem, z dniem założenia bloga zaczełam nowe życie i nie zapomniałam o tym powołaniu do ... życia w zgodzie z samym sobą:*
Pozdrowienia dla Ani K. z UKa:)