enough -> wypompowana wonda
Noc z czwartku na piątek. Łikend już prawie. Wyjątkowo ciężki tydzień. Za dużo niusów, wydarzeń, nowych planów. Za dużo nawet jak dla Wondy:)
W pionie utrzymuje mnie :
- przyjaźń
- Skype i GG;) - "nocne polaków rozmowy"
- herbata
- Philip Morris (wciąż:/)
- zobowiązania pozauczelniane
- perspektywa napisania magisterki
- nadzieja na zwiedzenie nadbałtyckich krajów ;)
- papierowa torba z setką wycinków od Mamy
- kawa z brackiej
Specjalne podziękowania: dla Sapiejki i Katki (za ukulturalnienie), Konrada, Michała (za @), Misiów Patysiów i Zycha (za całokształt), Mamy (za nieskończoną cierpliwość), dr K (za nadzieję;)).
Piosenka na dziś: James Blunt - Wisemen -> nie lubię go, podobnie jak Iron, ale pisosenka miła:) aaaaaaaa i bonus Stereophonics - Dakota czyli krakowskie lato '06 :) http://www.youtube.com/watch?v=RCZxS277oD4

