Czwartek, Lutego 22, 2007

http://www.greenpeace.org/poland/

Po czterech dniach bez Internetu mialam poczuc sie szcześliwa, zrelaksowana, wypoczeta. I nic z tego. Ogrom informacji na komunikatorach i pocztach wszelakich mnie zmiażdzył. I taka przygnieciona piszę po tym detoksie nieudanym zupelnie. Mialam pić zieloną herbatę - piłam czarną, w ilościach kosmicznych. Miałam mniej jeść - byłam u babci ( to chyba nie wymaga komentarza). Miałam odizolować się od świata - oglądałam najpierw Panoramę, potem Wydarzenia, Fakty i na koneic Wiadomości. Bilans - te same, złe informacje. I czemu taka jestem zdegustowana? Prawdziwy powód to włąśnie te newsy.

Polska to jednak jest kraj ludzi o małym rozumku. Którzy nie widzą w zbudowaniu tej cholernej drogi (w dolinie Rospudy) nic złego z czysto ludzkiego punktu widzenia. A minister mowi, że wszystko jest zgodnie z prawem. Z prawem Matki Natury na pewno NIE. Jakoś mnie te wieści specjalnie, kolosalnie nie zdziwiły. Ludzie ogólnie mają małą wyobraźnie. No bo jak można wrzucać do pieca kubek po serku ziarnistym (ostatnio powstrzymałam prawie taką akcję pozbywania się odpadów).  Brak TV jest cudowny. Czasem ciesze sie, że moja wyobraznia w wybiórczy sposób traktuje wycinki z gazet, artykuły w siecie. Chyba jestem troche naiwna. A moze po prostu rozczarowuje mnie to społeczeństwo. Nie wiem dlaczego wzieli nas do Uni. "Mentalność ekologiczną" mamy zdecydowanie nieunijną. A czemu pisze o tym dzisiaj, o tej kosmicznej porze? Bo dzisiaj zacznie sie prawodopodobnie maskara na naturze piła maszynową, czyli wyciecie drzew na ktorych dzielni działacze Greenpeace siedzą, walczą do końca. Idę spać mając nadzieję, że przywalą nam (ci na górze )w ciagu najbliższych dni jakimś paragrafem, ktory zatrzyma te cholerne betoniarki, walce. Post pełen chaosu - zgodnie ze stanem ducha autorki.

Piosenka na dziś : Enigma - Return To Innocence

Posted by Wonda at 02:29:44 | Permanent Link | Comments (0) |
Komentarze
Write a comment