Piątek, Lutego 02, 2007

generation always - on ?

hmmm podobno jesteśmy tym pokoleniem. pokoleniem ciągle podłaczonych. Przeczytałam góre notatek tej nocy o multimediach w spełeczeństwie i się załamałam. "W sensie ogólnym media stały się codziennym środowiskiem człowieka, jego rzeczywistą wirtualnością. I tak jak - wg. McLuhana - ryba nie dostrzega wody tak człowiek współczesny nie zdaje sobie sprawy, w jakim stopniu zależy od immersji w środowisku medialnym" (swoją drogą rzeczywista wirtualność to niezły oksymoron). Ehh wnioski po dzisiejszej nocy :

  • nic mnie już nie zdziwi jeśli chodzi o postęp technologiczny - leczenie przez program Spider World arachnofobii, Snow World - leczenie bólu, po uprzednim włożeniu hełmu VR. Potem już tylko rzuca sie w bałwany śnieżkami. I rejony odpowidzialne za ból w tym "lodowym świecie" są mniej aktywne. Ja pie..... co za pomysły ?!
  • kodowanie wektorowe to to czego tygrysy nie lubią najbardziej
  • że widzę jakieś efekty 3D po tylu godzinach bez snu i tylu wrażeniach minionego dnia
  • że nie zdam tego egzaminu, bo taka wiedza nie mieści mi się w głowie. Poza tym czuję lekkie przeciążenie i przytłoczenie informacjami

Brand new day - szkoda, że o 8 rano się skończy ;/;/;/;/

Piosenka na dziś: Eric Prydz Pres Pryda - Shadows (Claes Rosen Remix)  ABSOF*****LUTELY GEORGEOUS

Posted by Wonda at 06:06:37 | Permanent Link | Comments (0) |
Komentarze
Write a comment