Sobota, Grudnia 30, 2006

Reasumując ...

No i nadszedł koniec. Koniec i początek. Jak dobrze,  że nasze życie jest podzielone na etapy. Na te które sami okreśłamy, i na te które wyznacza nam kalendarz. Cieszę się z każdej chwili tego roku. Uświadomiłam sobie dzisiaj, że ciesze się nawet z tego co złe. Kilkakrotnie wspominałam, że był to ciężki, pouczający rok. Mam nadzieję, że kolejn(y)e będę łatwiejsze, ciekawsze, milsze. Że spotkam SZCZĘŚCIE, którego szukam ( a może tylko na nie czekam?).

Mam wiele postanowień na ten rok. Ale najbardziej chciałabym być lepszym człowiekiem. Może tym razem mi sie uda.

Na koniec: 

Pozdrowiania dla Osób bez których ten rok byłby tylko chaotycznem zlepkiem 365 dni. Wznoszę toast (jak na razie) herbatą za Waszą dobroć, cierpliwość, wyrozumiałość, dobre słowo, krytykę (która uczy a nie rani), miłość i ciepło. Miłej nocy sylwestrowej. 

Piosenka na ten weekend ( pod nóżkę): Kool&The Gang - Celebration

P.S. Blond jest super  

Posted by Wonda at 17:13:38 | Permanent Link | Comments (1) |
Komentarze
1 - Ja dziekuje ci,ze napisalas do mnie.MAm nadzieje,ze nawet pewna jestem,ze w tym roku znajdiemy dla siebie wiecej czasu,bo jest on z Toba wartosciowy,tylko pewne rzczy trzeba zbudowac,tak samo jak prawidziwa przyjazn.Fundament juz mamy.
Caluje Ci blondynko.
:) (Comment this)

Written by: Kasia Krakowianka at 2006/12/30 - 23:18:12
Write a comment