Świąteczna Wonda:)
biegała dziś po mieście.
Myślę, że ktoś mógłby napisać pracę o ludziach buszujących po sklepach w przedwigilijnym amoku. Tyle dziś dziwnych scen.
Obiecałam sobie, że nie zjem karpia po raz kolejny. Żal mi tych setek tysięcy (milionów?) ryb, które zgodnie ze zwyczajem lądują na stole "tradycjonalistów". A jesli o tradycji mowa. Obserwowałam dziś te tłumy i zastanawiałam się, czy ktoś jeszcze pamieta, że w te święta narodził się Chrystus? Czy nasze pokolenie, społeczeństwo koncentruje sie wyłącznie na jedzeniu, piciu, kupowaniu prezentów? Myślę, że tak. Ok rozwinę ten temat po świętach, dysponując "najświeższą wiedzą". Tymczasem powracając do przyziemnych tematów :
-
zaczynam sie wkręcać w klimat świąt. Dziś będę robiła jakieś dziwne konstrukcje (pomarańcza + goździki = szaleństwo), porządki i inne ciekawe rzeczy światecznie. I choć za świętami nie przepadam, to jakoś się cieszę że jestem w domu.
-
nie wiem kiedy tu będę - wyjeżdzam gdzie diabeł mówi dobranoc, gdzie nie ma Internetu, więc nowy post będzie (prawdopodobnie ) dopiero za tydzień.
Pozdrawiam Wszystkich. Oby te święta przybliżyły nas do tego co ważne.
Piosenka na dziś: Btribe-Angelic voices


z powazaniem
dancemacabre (Comment this)