Wtorek, Grudnia 05, 2006

Bilans

Czy tego chcę czy nie, każdego roku robie podsumowania. Jakoś tak ulegam wszelkim zabiegom podliczania, reasumowania, zapominania, wyostrzania tego co dobre i mniej dobre. Rok był udany, choć najcięższy od kiedy pamiętam. Jak tak sobie o nim ( roku) myślę to ciśnie mi się znienawidzone przez całe moje najbliższe otoczenie słowo ULUBIONE występujące (stosowane przez W.) we wszystkcih możliwych rodzajach, sytuacjach,konfiguracjach i nadużywane do granić możliwości ( hehhe nie moich)  Od dzisiaj, obok Piosenki na dziś, nowy cykl :) który będzie występował pod roboczą nazwą + do ulubionych. W ramach podsumowań grudniowych będę tak Was "męczyć" do końca tego cudownego (ULUBIONEGO ?? żarcik) miesiąca. Ha i wszystko tam będzie, tak więc prosze się nie dziwić że na równi opisuję ulubioną zupę z ulubioną książką. Proszę mi wierzyć - widzę różnicę.

A teraz coś z innej beczki. Pomimo tego, że obiecałam sobie na samym początku mojej piśmienniczej kariery, że nie będę pisała o polityce, religii i pieniądzach, chyba zacznę łamać to swoje przykazanie. Ktoś (całkiem niedawno) zasugerował mi, że może powinnam zająć się jakimiś tematami społecznymi. Jeśli faktycznie maja takowe znaleźć się na tej stronie to są ścisle powiązane (przynajmniej w moim przekonaniu) z trzema zakazanymi Wondzie przez Wondę sferami życia. A Wonda o nich myśli codziennie. Szczególnie o tej drugiej.

Hmm dzisiejszy post powinnam włąsciwie zatytułować "Ogloszenia". To tak dal zmylenia przeciwnika.

Adnotacja do komentarza Ani K. -> tak Aniu wiem, wiem , że Londyn już nie jest otulony tą kultową mgłą. Tak mi się skojarzyło jak wyszłam ostatnimi czasy na balkon z S. Holmes'em i doktorem Watson'em. Wtedy Londyn był ogrzewany piecami węglowymi, nie to co teraz CO na gaz.  smog i te spawy:)

OK idę spać, przestuję Valerin sen, bo kakao nie działa;(

Piosenka na dziś: Nerina Pallot Sophia

+ do ulubionych :

  • "Serce to samotny myśliwy"("The Heart is a Lonely Hunter") Carson McCullers - nowość na mojej półce choć wydana w 1939 roku, juz mi się podoba. Może zbytnio zasugerowałam się komentarzem na okładce :"najświetniejsze osiągnięcie współczesnego pisarstwa Stanów Zjednoczonych"
  • Jak już o Ameryce mowa to ulubiony obraz Hoopera - "Bar przy Greenwich Avenue" - światło, kolory, temat - mniam
  • ulubiona "czarna" piosenka - Aretha Franklin A Narural Woman
  • ulubione ... dzięki Jagódce http://www.victoriassecret.com
  • najulubieńsze chipsy - http://www.pringles.com .
  • ulubiony serial http://hbo.com/city/ . Sześć cudownych serii, ale ostatni odcinek .... ehh. POLECAM. Bo Big ma na imię ... ;)
  • Scarlett Jahansson - ulubiona aktorka młodego pokolenia :)
  • Marlboro - Phillip Morris co prawda był londyńczykiem, ale pierwszą dużą filię wybudował w Nowym Yorku. Miały kiedyś czerwon ustniki, żeby odbita na nich szminka nie była widoczna :)

To chyba wszystko co przychodzi mi do głowy o 1.54 w nocy :) a co kojarzy mi się z Ameryką. no i rzecz jasna co jest najulubieńsze w danej kategorii :)

 

 

 

Posted by Wonda at 01:53:30 | Permanent Link | Comments (2) |
Komentarze
1 - cieszę się, że sobie radzisz dzielnie.pamietasz z kim ogladałaś ten obraz,właściwie reprodukcje?pozdrowienia z "daleka" (Comment this)

Written by: x at 2006/12/06 - 22:48:03
profile
2 - hmmm, czekałam kiedy się tu pojawisz (Comment this)

Written by: wonda at 2006/12/07 - 01:37:42
Write a comment