"W piękny jesienny ranek odejdziesz...
... bo już nie pamiętasz pierwszego dnia. Nigdy więcej pomiędzy nami nie będzie tak. Może odkryjesz gdzieś siebie drugi raz w nowych ramionach ... wieczność obiecasz jej choć mi oddałeś ją..." Ania Dąbrowska to ma jednak życiowe piosenki.
Zmęczona, po aftert party part 2, po całym tygodniu liczenia, że weekend będzie odpoczynkiem ( a nie był) powracam na blogowisko ( myślowe wysypisko? )hm ciężko się zaczyna robić. Ciężko, zimno, i w ogóle jakoś tak jesiennodepresyjnie. Herbata z cytryną, lista 5 telefonów do wykonania juz na mnie czekają. A wieczorem kultura wyższa ... spotkanie z Klimtem.
Tydzien ma tylko 7 dni, ale jednak pojemne te godziny są bardzo. W tamtym tygodniu:
- Widziałam się z Anią K.,
- "świetowałam" listopadowy dzień,
- spotkałam nieoczekiwanie kilka osób, bez konfrontacji z którymi byłoby mi łatwiej
- dowiedziałam się najstraszniejszej rzeczy, której nigdy sie nie spodziewałam
- myślałam o T nieustannie, bezodpoczynkowo
Plan na tydzień: uczelnia, praca, praca 2, wybory, kilka spotkań towarzystkich, wizyta na poczcie i zasilenie finansowe kilku instytucji;(.
Piosenka na dziś: Ania Dąbrowska Już mnie nie ma w Twoich planach
Pozdowienia dla Misia Patysia, który chory leży kilkaset kilometrów od domu, tzn Krakowa:):*

