dłuuuuuuuuuuugo mnie tu nie było
Tak jak napisałam, odezwałam sie po najgorszym, choć przyznam, że nie wiedziałam, że dochodzenie do siebie tyle czasu może zająć. Od ostatniego maila bardzo wiele się wydarzylo i tego dobrego i tego mniej.... Byłam na 2 wieczorkach z moimi przyjaciółmi kochanymi. W jednen magiczny czwartek byłam na krwawej mary w cudownym mieszkaniu, z cudownymi ludzki(szkoda, że żurawinowa wódka popsuła mi smak dobrze zapowiadającego się drinka). czułam sie jak w domu, jak w rodzinie. Chyba pierwszy raz byłam na tak szczerym spotkaniu, bez tajemnic, a właśćiwie z jedną tajemnicą. Ale o tym moze kiedyś ( choć wątpię, czy kiedyś się odważe).
Byłam we Lwowie:)było pięknie, słonecznie, zimno, tanio,deszczowo czyli ogólnie mówiąc udany wypad. Najważniejsze, że były One:) i On - bez Niej ;( czyli Dziopki i Frodo bez M.;(zbieram podpisy pod petycją o przywrócenie Lwowa do granic Polski:) kto jest za?gdyby Kraków wygladał tak jak Lwów i posiadał a właściwie zachowal wszystkie fantastyczne dla niego (Kr) cechy, sytuacje, miejsca kultu ( nie tylko tego duchowego) byłabym mieszkańcem miasta idealnego. Pęknego, dobrego, do życia.
Z racji tego, że pracy coraz więcej, będzie (ehhh) mnie tu mniej wiec błagam o cierpliwość:)pozdrawiam wszystkich czytelników, nawet tych, którzy tylko czytają bez reakcji ( wpisów).
Ide spędzić tę noc ze stosem gazet ( niezły rozrzut:) od polityki przez plus ratio po elle), kubkiem yunnana, kocem. Muzyki brak! po co skoro w głowie ciągle szuki jeden wers z piosenki niżej.
Specjalne pozdrowienia dla Kasi Krakowianki:*:*:*

