Wonda na blogowej emigracji
halo! tak to ja choc pewnie moi czytelnicy juz o mnei zapomnieli ( żarcik - widzialam statystyli:)). Gdzies w przerwie między pracą, snem, uczelnią jestem:) weekend mily się konczy. mile odwiedziny, mile spotkania przy wiśniówce, mile imprezowanie urodzinowo - lubudubudowe:D ( neologizm jak się patrzy)haha ta takie zabieganie wcale nie jest zle, wartością nawet jakąś jest/ i nie mówię tu o korzyściach majątkowych. czas szybciej plynie, nie mysli sie o niektórych Osobnikach ( a może tylko udaje się, że się nie myśli hmm?!). Idziemy spac z nadzieją na lepsze jutro, w każdym tego slowa znaczeniu:* buzi na dobranoc
Piosenka na dziś(na dobrą noc): Elton John - Can You Feel The Love Tonight
Plan na ten tydzień:
- wizyta na kampusie
- porządki w komputerze, który dziala jak atari albo inny komodor, czy jak sie te sprzety dawniej nazywaly
- codzienne seanse filmowe z Jagódką i Maciejkiem
- przeglad wycinków, w które zaopatrzyla mnie Mama
- pelne oddanie szeroko pojętym celom wyższym
Pewna Osoba zaczęla się spotykać z Pewną Osobą - Trzymam kciuki :*:*

