HAHA
Zaleglości niemilosierne. od końca najlepiej zacznę:)dzisiaj przyszli przyjaciele w postaci Agnesevy, Konrada i Olka:) Nasza wspolnota przywitala przybylych gości z otwartymi ( ale pustyki ) ramionami. Romzowy mile, o życiu, na temat. Wcześniej bylam w "robocie" ale nieudaną akcję zbierania podpisów przeprowadziliśmy więc nie ma co zaglebiać się w ten temat. wcz\oraj wieczorem bylam na bibce na której spotkalam znajomych od groma:) wesoly wieczór byl, poprzedzony śmiesznym dniem w domu :) w piątek spotkanie z Peszkiem i Inkwizytorem przezabawne, po któreym nastąpil szybki zjazd, w wolnym tlumaczeniu oznacza to pojscie w kimono szybciej niż zwykle:) hehe tak sie rpzedstawiają ostatnie dni. Opisalam wesole elementy ostatnich kilku dni, ale tak rózowo nie bylo. Fakt, że nie pisalam na blogu, potwierdza, że nie mialam sily, ochoty, moje mysli byly skoncentrowany na czymśc innym. Ehhhh ciężkie dni. Bardzo ciężkie. Mma nadzieję, że nadchodzący tydzień będzie spokojniejszy:*
Piosenka na dziś : Gotan Project - El Fuego

