Sobota, Września 23, 2006

:D

Haha! Sobota! Od rana mam świetny humor, choć nie ma ani jednej przeslanku ku temu, żeby taki nastrój mieć. Jestem chora, wszystko mnie boli ale ejst świetnie. Co tam setki chusteczek higienicznych, co tam hektolitry herbaty, co tam hurtowe ilości tabletek do ssania ( tu trochę fantazja mnie poniosla, bo mam jeszcze trzy a do apteki mi się nie chce iść ). Czym są te wszystkie niedogodności ( choć jakby sie zastanowic dokladniej to w sumie to dogodności są:)) w to cudowne sobotnie poludnie?. ( pomocną rzeczą na pewno ale nie to chcialam napisać) Fraszką są. Nic mi dziś chyba nie zapsuje humoru:) siedzialam dobre 30 minut pod kocem na balkonie i się cieszylam jesienią. Dalej się cieszę. Szkoda, że nie mogę jej poczuć, no chyba że zrobię jaką inhalację. Może mi pomoże. Najpierw jednak sztachnę się krakowskiem, slonecznym, chlodnawo-cieplym, lekko wilgotnym powietrzem, zanim do akcji wkroczy wick ( autorka udaje się na balkon)* Jak przyjemnie. Nadeszla jesien, jupi moja ulubiona pora roku / na równi z wiosną:)

Wracają do soboty to powiem to hmmm chyba pierwszy i nieostatni raz! Kocham ten dzien. Nie chodzi o to, że nie idę na uczelnie, dlużej śpię (to też ma jakiś minimalny wplyw na ogólne postrzeganie przeze mnie tego dnia). Jest w sobotę pewna magia. A jak się ktoś budzi w Krakowie, 23 września, widzi piękne światlo za oknem ( nieumytym z resztą ale to nie jest ważne ) to odczuwa magię do kwadratu !!! Trójka, herbata, dawniej jeszcze "Życie jest pięknę"(jakiś pajac dal na "chwilę" przemily dodatek do Dziennika na sobotni poranek i potem /jakiś miesiąc temu/ wycofal go). Trochę mi brakuje porannych wykladów Taty aka Froda. Zaklócają ciszę sobotniego poranka ale są bardzo hmmm zabawne. Sobotnie poranki kojarzą mi się też z relacją poimprezową przy sniadaniu. Nie ma tak cudownego dnia jak sobota. Jedynym mankamentem jest to, że po sobocie jest niedziela. A niedziela jest najniefajniejszym dniem tygodnia wg Wondy. No.

Wczoraj o pólnocy dostalam olśnienia. Nie chcialo mi się spać, nie abrdzo wiedzialam co mam ze sobą począć więć...... zaczęlam sie bawić w karaoke online:) polecam serdecznie. Szkoda, że serwis na którym się zalogowalam ma taki ubogi repertuar ale co tam. Prześpiewalam tak chyba 6 piosenek i poszlam spać:) polecam :):):) mam zamiar namówić Maćka na duet:)

Piosenka na dziś: U2 i Beautiful day

It's a beautiful day
Sky falls, you feel like
It's a beautiful day
Don't let it get away

Ślę pozdrowienia w cztery strony świata :*


*Didaskalia, ewentualnie w polączeniu z : tworzy calusa (:*)

Posted by Wonda at 12:55:10 | Permanent Link | Comments (1) |
Komentarze
1 - nie mam sily napuisac,jak fajnie,z ejestes szczesliwa (Comment this)

Written by: Kasia Krakowianka at 2006/09/23 - 15:25:30
Write a comment